Kalorynka Partner SHAPE                 Skontaktuj się z nami!

Nie pamiętasz hasła?

Jedzenie - mózg - emocje

Jedzenie - mózg - emocje to skrót od skomplikowanych procesów zachodzących w organizmie. Zobaczmy w jaki sposób to, co jemy, poprzez różne przemiany chemiczne w mózgu, wpływa na nasze emocje. To, jacy jesteśmy, nasz charakter, cechy osobowości, inteligencja, jest zależne od naszego układu nerwowego. To, czy jesteśmy smutni, podnieceni, znudzeni, zdziwieni, zezłoszczeni, przestraszeni, w gruncie rzeczy wypływa z funkcjonowania komórek nerwowych.

To, jak zapamiętujemy, doświadczamy, marzymy, rozwiązujemy zadania matematyczne, jakie mamy lęki, sposób w jaki organizujemy nasze życie, snujemy plany na przyszłość,  to wszystko zaczyna się w zespole komórek i substancji chemicznych układu nerwowego. Początkowo cechy temperamentalne przypisywane były „sokom" znajdującym się w organizmie człowieka. Hipokrates wymyślił  podział na sangwiników (przewaga krwi), choleryków (żółć), flegmatyków (śluz) oraz  melancholików (czarna żółć). Teorię tę wzbogacił Pawłow wprowadzając układ nerwowy jako decydujący czynnik w temperamencie. Podział wyglądał następująco:

  • Melancholik - o słabym układzie nerwowym
  • Choleryk - charakteryzujący się silnym układem nerwowym i brakiem równowagi między procesami pobudzania i hamowania
  • Flegmatyk - z silnym układem nerwowym, charakteryzujący się równowagą między słabymi procesami hamowania i pobudzania
  • Sangwinik - mający silny układ nerwowy, charakteryzujący się równowagą między silnie zaznaczającymi się procesami hamowania i pobudzenia.

Obecnie najczęściej przez psychologów używany jest model Jana Strelaua, w którym cechy temperamentu, tłumaczące zachowania i odczuwanie rzeczywistości przez człowieka, bazuje na jego układzie nerwowym.

 

W jaki sposób dieta wpływa na samopoczucie i zachowanie

Czy poprzez spożywanie odpowiednich, naturalnych produktów żywieniowych możemy wpłynąć na nasz układ nerwowy? Z potocznych obserwacji można stwierdzić, że np. wegetarianie należą do osób o łagodnym usposobieniu, natomiast Ci , którzy jedzą w dużej ilości czerwone mięso przejawiają większą niż przeciętna agresja. Oczywiście nie jest to reguła, ale może jest w tym trochę prawdy.

Najmniejszą jednostką odpowiedzialną za funkcjonowanie układu nerwowego jest neuron, czyli komórka nerwowa. To neuron komunikuje w mózgu  wraz ze wszystkimi tkankami i narządami poprzez wysyłanie impulsów elektrycznych. To właśnie dzięki tym impulsom nasz mózg, a dokładnie ośrodek odpowiedzialny za poczucie głodu i sytości, wie że już powinniśmy odłożyć sztućce, bo inaczej pęknie nasz żołądek. Jedzeniem można trochę oszukać ten ośrodek. Np. odpowiednia ilość błonnika daje poczucie sytości, natomiast w żołądku nie zalegają nam kilogramy kebabów. Neurony z całego ciała komunikują się ze sobą i przesyłają sygnały do mózgu. W mózgu informacja zostaje przetworzona i przekazana do odpowiednich obszarów, skąd powraca jako sygnał do mięśni, narządów i innych tkanek. Dzięki temu też przy obowiązkowych ćwiczeniach fizycznych w trakcie diety, nie zabiegamy się na śmierć:-), bo układ nerwowy powie stop naszym mięśniom. Zrobi to za pomocą bólu mięśni i zadyszki. To że sygnał jest przekazywany z neuronu do neuronu odbywa się dzięki substancjom chemicznym zwanym neuroprzekaźnikami. Wszystko to działa w ułamku sekundy, a emocje, myśli, głód, wszelkie odczucia i zachowania, znajdują swoje odbicie w przemianach zachodzących w układzie nerwowym i są przez ten układ kontrolowane.

 

 Neuroprzekaźniki a produkty żywieniowe i nastrój

Około 40 różnych neuroprzekaźników jest odpowiedzialnych za funkcje układu nerwowego takich jak sen, apetyt a nawet procesy myślowe czy nastrój. Acetylocholina np. w za małej ilości negatywnie wpływa na procesy pamięci, a nadmiar noradrenaliny powoduje zaburzenie osobowościowe.

Wiele neuroprzekaźników powstaje z aminokwasów (składniki białek zawartych np. w mleku, jajku, mięsie). Za duże lub za małe ilości białek dostarczanych w diecie wpływa na produkcje różnych neuroprzekaźników, a to z kolei oddziałuje na apetyt czy odczuwane emocje. Np.insulina, wytwarzana w trzustce, powoduje większe łaknienie, natomiast glukagon je niweluje. Wysoki poziom serotoniny (hormon nastroju) powoduje zmniejszenie spożycia węglowodanów, a kiedy jej brak, mamy nieodpartą ochotę na bułeczki i ciasteczka.  Noradrenalina powoduje chęć na spożywanie słodyczy a galanina na ciągłe zajadanie się tłustymi potrawami. Składniki mineralne oraz takie jak B1, B2, B6, B12, kwas foliowy, witamina c, magnez, żelazo są niezbędne do prawidłowego działania nauroprzekażników. Jeśli dieta nie zawiera wystarczających ilości danych składników, wówczas funkcje układu nerwowego mogą  ulec upośledzeniu, a co za tym idzie, chce nam się płakać, jesteśmy przygnębieni, zbyt senni, ociężali i bez energii do życia. Bardo ważne, na co już nie mamy niestety wpływu, to niedostarczenie tych składników odżywczych w okresie płodowym czy dzieciństwie. Może to spowodować nieodwracalne zmiany w rozwoju umysłowym, zachowaniu i osobowości w życiu dorosłym. Zwracajmy uwagę zatem na co  jemy, nie tylko ze względu na utrzymanie wagi, zdrowie, ale także aby poczuć się radośniejszym, pełnym życia i bardziej odpornym na codzienne stresy.